Posty

Stauropigia okiem o. Aleksego Znosko

Obraz
Prawosławne prawo kościelne. Część I, Chrześcijańska Akademia Teologiczna, Warszawa 1975, s. 145.

Kazanie na dzień niepodległości - 11.11.2018

W imię Ojca, i Syna, i Świętego Ducha, Gdy Zbawiciel nasz Jezus Chrystus powoływał Swą mistyczną wspólnotę, czyli Świętą, Niepodzielną, Soborową i Apostolską Cerkiew, przywołał nas do jedności, która jest nieprzemijająca, ponadczasowa i ogarniająca wszystkich i wszystko. We wspólnocie z Bogiem niczym jest upływający czas, przemijające kultury i cywilizacje. Nic z wielkich rzeczy, które dzieją się na świecie nie ma wpływu na jakąkolwiek z cech Cerkwi Chrystusowej.

Porządek prowadzący do chaosu

Obraz
Prawo kanoniczne to regulator ziemskich spraw Cerkwi. Zbiory zasad ukazują wzorzec organizacji eklezjalnej, nawołują do działań opartych na Ewangelii, bronią czystości wiary, zakazują podejmowania niebezpiecznych, szkodliwych lub bezcelowych działań. Stanowią więc pewien kodeks, który wspomaga organizację życia cerkiewnego na poziomie indywidualnym, parafialnym, diecezjalnym i dalej, aż do poziomu relacji Cerkwi prawosławnej z otaczającym ją światem.

Jak przyciągnąć ludzi do Cerkwi? Pokażcie im swoją radość.

Obraz
W naszych rodzinach, parafiach, czy kręgach bardziej namacalnych bądź wirtualnych przyjaciół, często powraca gorzka konstatacja aktualnej sytuacji i grobowe pytanie: co będzie dalej? W ortodoksyjnych dyskusjach schematycznie powracają stwierdzenia o laicyzacji, zeświecczeniu, odchodzeniu młodych. Z własnego poletka dodam jeszcze problem małżeństw mieszanych, chociaż słowo "problem" nie jest tutaj adekwatny. Nie jest zasadą, że każde małżeństwo mieszane ma problemy w kwestii religijnej, chociaż przyznać trzeba - dobrze nie jest. Ale dzisiaj nie o małżeństwach (może innym razem). Do puli zagadnień problematycznych należy zaliczyć również brak zrozumienia Ewangelii, modlitw, nabożeństw. Widząc dzieci, które idą do świątyni z woli rodziców nie sposób postawić pytania, co będzie, kiedy mama, tato, babcia czy dziadek nie wystarczą, żeby młody człowiek poświęcił niedzielny poranek na wizytę w cerkwi. Co ich tam czeka? Przy niezrozumieniu słów Pisma Świętego i modlitw, możem...

Sobota Dusz

Obraz
W kalendarzu cerkiewnym możemy odnaleźć szczególne dni modlitwy za zmarłych. To czas wspólnej modlitwy o tych członkach Cerkwi, którzy odeszli do życia wiecznego. Nabożeństwa tych dni są wyjątkowe i nie ograniczają się, jak można byłoby przypuszczać wyłącznie do panichid. Dni modlitwy za zmarłych przypadają w soboty. Cerkiew zna dwie soboty, które określane są jako soboty powszechnej modlitwy za zmarłych (gr. Ψυχοσάββατο , cs. Родительская ). Pierwsza z nich to sobota mięsopustna, która przypada przed Wielkim Postem, druga to sobota przed świętem Pięćdziesiątnicy. Grecka nazwa tych dni w tłumaczeniu na język polski to sobota dusz. Wskazuje na modlitwę za duszę zmarłych. Cerkiewnosłowiańskie określenie – sobota rodzicielska, mówi nie tyle o modlitwie za rodziców, lecz o modlitwie za tych, którzy odeszli już do swoich przodków. Dlaczego Cerkiew przywołuje nas do powszechnej, wspólnotowej, modlitwy za dusze zmarłych właśnie w te dni?

Uczestnictwo czy wrażenie

Obraz
Pobrano z: Resources for Old Church Slavonic,  www.library.illinois.edu Okres kolędowy tradycyjnie zaowocował rozmowami na temat liturgicznego języka w Cerkwi. Wśród rozbrzmiewających głosów wyraźnie pojawia się polaryzacja. Jednoznaczne deklaracje to jednak rzadkość. Wiadomo, czarno-biały świat to idea, natomiast życie składa się z wielu dodatkowych odcieni. Może dlatego większość rozmówców nie jest precyzyjnie jednoznaczna i wśród wielu własnych myśli znajdują również siłę na dyskusję, polemikę albo wysłuchanie argumentów innych. Piękno, tradycja, harmonijność, duchowość – brzmią głosy tych, którzy stoją na straży języka cerkiewno-słowiańskiego. Zrozumienie, przyjęcie nauczania, świadoma duchowość – szepczą ci, którzy szukają w modlitwie języka zrozumiałego, który jest opanowany zarówno w stopniu biernym (słuchanie) jak i czynnym (mowa, pisanie). Kto ma rację? Czy możemy udzielić jednoznacznej odpowiedzi?

Soczewka

Obraz
Monaster Deczany, Kosowo i Metochia fot. M. Czykwin Przestępując próg cerkwi wierni czynią znak krzyża. Pobożnie i z czcią wchodzą do miejsca, które chociaż wpisuje się w krajobraz ich miejscowości, to przynależy przecież do innego świata. Określamy to tajemniczym słowem „sacrum”, chociaż język polski może to zastąpić terminami „uświęcone” lub po prostu „święte”. Znak krzyża to modlitwa. Chociaż czasem wydaje się nam, że żegnamy się bez słów, a nawet bez zaangażowania naszej duszy czy myśli. To modlitwa, która przypomina nam o tym, że jesteśmy dziećmi Boga, a Bóg nasz jest Bogiem w Trójcy Świętej. Znak krzyża, który czynimy na sobie jest też akceptacją woli Bożej, która objawiła się w słowach Jezusa Chrystusa o tym, że każdy z nas ma nieść swój krzyż, własnych słabości, grzechów i tragiczności śmierci i fizycznego obumierania. Znak krzyża to w końcu bezpośrednie przywołanie Krzyża Zbawiciela, przez który dobrowolnie wybawił nas z niewoli grzechu i którym otworzył wrota niebio...